In Blog

Trenbolon – nie tak dobry jak go malują!

Trenbolon to jeden z popularniejszych sterydów anabolicznych wykorzystywanych w dopingu. Pierwotnie używany był w weterynarii jako środek do tuczenia bydła. Łatwo dostępny w podziemnym obrocie środek przynosi ekspresowe efekty, jednak kosztem wielu długofalowych skutków ubocznych. Czy to ryzyko się opłaca i warto inwestować w tren?

Dlaczego trenbolon cieszy się popularnością?

Trenbolon potrafi przynieść niezwykle imponujące efekty. Potrafi w krótkim czasie zwiększyć siłę i rozmiar mięśni. Co więcej, pozwala na osiągnięcie niezwykle smukłej sylwetki dzięki dodatkowemu efektowi spalania tłuszczu. Sprawia to, że trenbolon jest niezwykle lubiany przez kulturystów przygotowujących się do zawodów, a także wśród np. modeli fitness. Efekt spalający tłuszcz w trenie nie wynika też, w przeciwieństwie do Clenbuterolu przy spalaczy ECA z efektu stymulującego, pomaga on natomiast szybko rozłożyć składniki odżywcze.

Dlatego tren Cię wykończy?

Chociaż mogłoby się wydawać, że efekty działania trenbolonu są pozytywne, to tylko pozór, za którym kryje się szereg szkodliwych dla zdrowia skutków ubocznych. Do tych najczęściej wymienianych należą:

  • zwiększony poziom agresji – furia po trenbolonie nie jest żartem ani wymysłem. To niezwykle silny steryd androgeniczny, który podświadomie włączy Ci tryb “rywalizacji” – istnieją osoby, które przez całą kurację chodzą zdenerwowane,
  • podwyższone ciśnienie krwi – trenbolon potrafi znacznie podnosić ciśnienie, dlatego stale powinno się dbać o wykonywanie cardio. Niestety, kondycja może nam się pogorszyć, ale wykonywanie takich ćwiczeń jest konieczne do zachowania odpowiedniego poziomu ciśnienia,
  • bezsenność – w trakcie kuracji mogą się pojawić problemy z zaśnięciem, a także nagłe wybudzanie się w nocy, efekt narkotycznego tzw. wyspeedowania i wzmożona potliwość w nocy,
  • trenowy kaszel – osoby zażywające trenbolon zazwyczaj doświadczają nagłych ataków mocnego, nieustającego kaszlu. Są one krótkie – trwają zazwyczaj od 30 sekund do minuty, a ich przyczyną są małe ilości sterydu dostające się do krwioobiegu.

W związku z licznymi efektami ubocznymi oddziaływującymi na cały organizm, w szczególności układ krążenia, trenbolon nie jest absolutnie wskazany, czy to osobom, które chcą zrzucić kilka kilogramów, czy też sportowcom dbającym o każdy element budowy ciała. Niestety, większość współczesnych kulturystów ignoruje niszczące efekty wywoływane trenem. Sportowcy ze złotej ery sterydów tacy jak chociażby Arnold Schwarzenegger, którzy zdawali sobie sprawę z ryzyka wywołanego ich zażywaniem, zachowali środki ostrożności i nadal chodzą po tym świecie, Natomiast przeciętny użytkownik nie zdający sobie sprawy ze szkodliwości sterydów i przyjmujący w międzyczasie alkohol, naraża się na poważny uszczerbek na zdrowiu, a nawet śmierć! Takim przypadkiem jest np. popularny swego czasu Australijski kulturysta – Aziz “Zyzz” Shavershian. Zyzz zasłynął dzięki swojej estetycznej sylwetce i oryginalnej osobowości, jednak nie lubił się oszczędzać na imprezach i zmarł w wieku 23 na atak serca. Jego brat został później zatrzymany za posiadanie nielegalnych sterydów anabolicznych, które Shavershian od lat przyjmował.

Przyjmując trenbolon, który jest sterydem jakościowym, narażamy się na jeszcze jeden uboczny objaw. Otóż dostarcza on do organizmu również dużą ilość estrogenów i jeśli poziom nie jest wyrównywany dodatkowo przyjmowanym testosteronem istnieje możliwość wystąpienia ginekomastii, czyli przerostu gruczołów sutkowych u mężczyzn. Ten objaw może wywoływać skrępowanie oraz fizyczny ból i opuchliznę. Tak więc drogi czytelniku – strzeż się od trenbolonu!